Moja perfekcyjna kuchnia

19531590_1910159695676209_1533440584_o

Piątek wieczór. Nie, już sobota! Nie mogę spać. Oglądam HGTV. Dorota Szelągowska bryka sobie po mieszkaniach przeprowadzając remonty… a ja? Już nie mogę się doczekać, kiedy to wszystko zacznie się u mnie! Na jutro mam ambitny plan skończyć wszystkie rozrysy wykonawcze, bo jednak mogą się przydać do precyzyjnego wykonania łazienki, czy kuchni. Miałam na to rok czasu, zrobię to w jeden dzień. Ten tydzień był bardzo pracowity – udało się mi dotransportować na budowę wannę, płytki, armaturę i część ceramiki. Umywalka grzecznie śpi sobie w mojej sypialni. Moja przepiękna „łódeczka” czeka już, aż ktoś zainstaluje ją w łazience:

IMG_7333

Zamontowaliśmy również alarm. Deweloper wprowadził poprawki, które zostały zgłoszone podczas odbioru mieszkania. Mam piękne nowe szyby bez rys. W przyszłym tygodniu zwożę resztę sprzętu i możemy zacząć działać… o ile uda się mi sprowadzić ekipę na budowę i o ile znajdę czas, żeby przekazać jej moje wytyczne projektowe 😉

Niewiele więcej mogę Wam opowiedzieć już o pracach wykończeniowych. Pokażę Wam za to kuchnię, jaką sobie wymyśliłam. Moim marzeniem było stworzenie wygodnego miejsca do gotowania. Z długim blatem roboczym, bez konieczności walki z brakiem przestrzeni. Kuchnia zajmie więc znaczną część pomieszczenia. Nie będzie to salon z aneksem kuchennym, lecz kuchnia z aneksem salonowym 😉 Z dużą ilością szuflad i szafek na przechowywanie produktów i całego bałaganu, który mógłby plątać się po mieszkaniu, a nie będzie. Postawiłam na ryzykowny czarny kolor w połączeniu z delikatną szarością. Bardzo zależało mi, aby na powierzchni frontów nie znalazły się żadne uchwyty, frezy i inne elementy redukujące minimalistyczny styl jej wykończenia. Pokażę Wam dokładnie jak to obmyśliliśmy ze stolarzem, gdy kuchnia będzie już wykonana. Fronty – zarówno ciemne jak i jasne – zostaną wykonane z nowoczesnego laminatu Polaris odpornego na zarysowania, zabrudzenia, zniszczenia i wszystko inne, co może przydarzyć się w kuchni. Bardzo długo podejmowałam decyzję, z czego wykonać blat kuchenny. Nie chciałam, aby zawierał on w sobie łączenia. Miał za to być czarny, matowy i nadający się na blat kuchenny. Po namowach mojego stolarza zdecydowałam się na czarny Corian, który zostanie zmatowiony. Dzięki temu uda się nam wykonać około 4,5 metra bieżącego blatu w jednym kawałku! Powierzchnia na ścianie nad blatem zaplanowana jest  z dobrej jakości grubego laminatu imitującego drewno orzechowe. Mój pierwotny pomysł, aby zastosować fornir orzechowy został odrzucony przez stolarza ze względu na to, że materiał ten może się nie sprawdzić nad płytą indukcyjną. Na podłodze pod ciągiem meblowym umieścimy czarną gresową porowatą płytkę z delikatnymi przerdzewieniami. Mniej więcej będzie wyglądało to tak:

19495779_1910159705676208_1320699_o 19179214_1893196094039236_1620003322_o 19531590_1910159695676209_1533440584_o

Chyba naprawdę zacznę gotować! I zaparzę sobie tę moją wymarzoną kawę, na którą tak bardzo czekam – we własnym przytulnym i wyczekanym gniazdku! A tymczasem uciekam do spania, bo czekają mnie intensywne dni 😉 Czas zaplanować wyjazd na 4DD w Katowicach. To już w tym tygodniu! Wybieracie się? Jeśli tak to wspaniale, pewnie się zobaczymy, a jeśli nie to postaram się Wam wszystko dokładnie zrelacjonować. W tym roku jadę na dwa dni branżowe, aby móc na spokojnie wysłuchać najciekawszych wykładów podczas konferencji i dokładnie obejrzeć produkty wystawione na targach :)

Maria Podobińska

cropped-proste_wnetrze_logo-011.jpg

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *