Bardzo często przy zakupie mieszkania czy domu okazuje się, że nie wszystko, co przewidział architekt odpowiada naszym potrzebom i wymaganiom. Często projektowana ostatnimi czasy kuchnia połączona z salonem nie musi każdemu odpowiadać. Nierzadko również kupujemy mieszkanie z drugiej ręki, które nie jest dostosowane do naszego stylu życia, ilości nowych mieszkańców, ich wieku, płci, czy nawet tego, czy są oni prawo- lub leworęczni. Powstają wtedy w naszych głowach pomysły – a może by coś zmienić? Tu wyburzyć, tam zbudować ściankę. I będzie! Całe szczęście, że niektórzy przed przystąpieniem do prac wyburzeniowych zasięgają porady architekta wnętrz i oby to był mądry architekt, który w rozsądny sposób będzie umiał dobrać właściwy i najlepszy dla danego użytkownika układ funkcjonalny mieszkania lub też, gdy zajdzie taka potrzeba, wytłumaczy swoim klientom, że tak się po prostu nie da. Bo niekiedy tak właśnie jest.
Przykład. Mieszkanie z kuchnią połączoną z salonem. Użytkownik nie chce w ten sposób funkcjonować i planuje przenieść kuchnię do sypialni. Czy może tak zrobić? Już sobie wszystko obmyślił i zaplanował, co gdzie będzie stało i wtedy wkracza architekt wnętrz i rzuca kłody pod nogi.
Zanim podejmiemy decyzję o zmianie lokalizacji kuchni, należy zadać sobie pytania, czy jest to możliwe ze względów technicznych – czy nowe umiejscowienie pozwoli na spełnienie wymagań w projektowaniu jeśli chodzi o instalację kanalizacyjną i wentylacyjną oraz pozostałych warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Inną kwestią jest ergonomia lokalu, którą już należy rozważać indywidualnie. W dzisiejszym poście skupię się na kwestii kanalizacji.
Spotkałam się niedawno z sytuacją, iż majster powiedział klientowi, że wszystko można, że nie będzie problemu z przeciągnięciem kanalizacji na przeciwną stronę mieszkania. Czy aby na pewno? Czy aby na pewno majster nie chciał zarobić na naiwnym kliencie pieniędzy, wykonać swoją pracę, otrzymać wynagrodzenie i zniknąć zostawiając klienta z niesprawnie działającą instalacją? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w tak zwanej normie budowlanej numer PN-92/B-01707 pt. “Instalacje kanalizacyjne. Wymagania w projektowaniu”. Dokument ten dokładnie określa co można, a czego nie można jeśli chodzi o prowadzenie rur kanalizacyjnych, ich średnicę, spadki czy lokalizację odpływów. Nie będę zajmować się tu obliczaniem przepływów, czy dokładnym wymiarowaniem instalacji. To zadanie dla instalatora. Z mojej strony chciałabym wskazać na najważniejsze warunki, które umożliwiają, bądź też sprawiają, że zmiana lokalizacji niektórych przyborów sanitarnych jest po prostu nierealna.
Zacznijmy od pojęć podstawowych:
– instalacja kanalizacyjna – zespół powiązanych ze sobą elementów służących do odprowadzania ścieków z obiektu budowlanego i jego otoczenia do sieci kanalizacyjnej zewnętrznej lub innego odbiornika,
– przybór sanitarny – urządzenie służące do odbierania i odprowadzania zanieczyszczeń płynnych powstałych w wyniku działalności higieniczno-sanitarnych i gospodarczych,
– podejście – przewód łączący przybór sanitarny lub urządzenie z przewodem spustowym lub przewodem odpływowym,
– przewód spustowy (pion) – przewód służący do odprowadzania ścieków z podejść kanalizacyjnych, rynien lub wpustów deszczowych do przewodu odpływowego,
– przewód odpływowy (poziom) – przewód służący do odprowadzenia ścieków z pionów do podłączenia kanalizacyjnego lub innego odbiornika,
– przewód wentylacji kanalizacji – przewód łączący instalację kanalizacyjną ścieków bytowo-gospodarczych z atmosferą, służący do wentylowania tej instalacji (i sieci kanalizacji zewnętrznej) oraz wyrównania ciśnienia.
Tyle wystarczy z trudnych pojęć, aby przyswoić podstawową wiedzę instalacyjną, która da nam odpowiedź na pytanie, czy można czy nie można zrobić totalnego miszmaszu w naszym przytulnym mieszkanku. Cały diabeł tkwi w… pionie. To gdzie położony jest pion, warunkuje możliwe usytuowania zlewozmywaka, zmywarki, czy nawet lodówki z kostkarką. Zasada jest prosta – urządzenia te nie mogą być za daleko od pionu, gdyż instalacja odpływowa działająca w sposób grawitacyjny nie będzie w stanie sprawnie odprowadzić wody do pionu – brudna woda będzie zalegać w rurach, a w domu powstanie nieprzyjemny zapach, lub też w najgorszym wypadku zaleje nam mieszkanie. Aby właściwie zwymiarować podejście należy również wiedzieć, jakie powinny być średnice podejść (rur) w zależności od rodzaju przyboru sanitarnego. I tak dla poszczególnych urządzeń przyjmuje się średnice podejść pojedynczych:
4 cm: umywalka, bidet;
5 cm: zlewozmywak, zmywarka domowa do naczyń, zlew, pralka automatyczna do 6 kg bielizny z osobnym syfonem, pisuar pojedynczy, natrysk, wanna podłączona bezpośrednio z pionem;
7 cm: pralka automatyczna 6-12 kg bielizny, wanna przy długości podejścia ponad 2 m;
10 cm: miska ustępowa.
Gdy już dowiedzieliśmy się, jaką powinniśmy dobrać średnicę podejścia dla naszego urządzenia, musimy zwrócić uwagę na następujące rzeczy:
1. Pojedyncze podejścia do umywalek, zlewów i bidetów o średnicy 4 cm nie powinny mieć więcej niż 3 zmiany kierunku trasy – gdy warunek ten nie jest spełniony należy średnicę zwiększyć do 5 cm.
2. Długość podejścia L nie powinna przekraczać 3 m dla średnic 4 i 5 cm oraz 5 m dla 7 cm (przy różnicy wysokości między syfonem a punktem podłączenia do pionu H mniejszym niż 1 m) – to jest jeden z warunków, który być może nie pozwoli nam przesuwać w dowolne miejsce zlewu. Pamiętajmy o tych odległościach, gdyż od nich wiele zależy.
3. Przy większych długościach podejść L lub wartościach H od 1 do 3 m należy zwiększyć średnicę podejścia o jeden wymiar lub wykonać dodatkową wentylację.
4. Podejścia do misek ustępowych o średnicy 10 cm, niewentylowane, nie mogą być oddalone od pionu więcej niż 1 m, zaś różnica wysokości nie może przekraczać 3 m – bardzo cenna informacja dla osób planujących przestawienie miski ustępowej na przeciwną stronę łazienki.
Pamiętajmy również, iż podejścia muszą być prowadzone z odpowiednim spadkiem. Wynosi on 2 %. Nie zawsze więc dla danej odległości możliwe będzie schowanie rury w wylewce, gdyż zajmie ona po prostu zbyt wiele miejsca.
Mając na uwadze powyższe wymagania oraz bezpieczeństwo i komfort użytkowania naszych mieszkań, rozplanujmy je rozsądnie. Czasem warto zrezygnować z ambitnych planów rearanżacji pomieszczeń lub skorzystać z rady architekta wnętrz, który pomoże nam dobrać optymalne rozwiązanie dla naszego domu, dzięki czemu unikniemy poważnych błędów projektowych.
Maria Podobińska-Tuleja
PS. W kolejnych postach będę chciała opowiedzieć o równie ważnych zagadnieniach, które warunkują możliwość zmiany układu funkcjonalnego w naszym domu, a więc o wentylacji i elektryce. Zapraszam do śledzenia bloga i pilnej lektury.



A skąd takie zamiany? Wydaje mi się, że pomieszczenia typu łazienka, kuchnia, ubikacja powinny pozostać tam gdzie są, ewentualnie je rozbudowywać i remontować, bo w tych pomieszczeniach są już doprowadzone niezbędne instalacje itp, więc po co to zmieniać i dodawać pracy i wydawać więcej pieniędzy.
Po to że czasem ma się 2 pokoje a potrzebuje się 3 i wtedy przeniesienie kuchni do pokoju jako aneks daje na to szansę…
Jeśli to możliwe to owszem.
Jeśli chodzi o połączenie kuchni z salonem to bardzo dobry pomysł. Szczególnie w mieszkaniach o niewielkim metrażu. Jeśli tylko zaopatrzysz się w porządny okap i wentylację to nic nie stracisz, a na pewno zyskasz, bo to rozwiązanie nie tylko praktyczne, ale mega dobre stylistycznie. 🙂
Mam pytanie do Pani Architekt, jeśli nowa kuchnia znajduje się daleko od starej, a za ścianą nowej sąsiedzi mają kuchnię to czy to w jakiś sposób ułatwia sprawę?
Jeśli chodzi o wentylację to nie bardzo, bo każdy powinien mieć swój pion wentylacyjny… sąsiedzi się więc nie podzielą. To samo dotyczy pewnie pionów kanalizacyjnych… one mają swoją przepustowość, a poza tym sąsiedzi pewnie nie zgodzą się na rewolucję swojej kuchni i jej rozkucie…
A jak wygląda sprawa prawnie,gdy z pokoju dziennego z aneksem kuchennym 26m2, chcę wydzielić w miejscu aneksu, sypialnie 6m2. Rury będą poprowadzone według wyżej wytycznych, i będą schowane w zabudowie g-k.
I pytanie jest takie, czy trzeba gdzieś takie oddzielenie zgłosić, czy można z racji ścian demontowalnych traktować to jako rozwiązanie tymczasowe?
Pani Mario, a co z zamianą miejscami kuchni z łazienką? Mieszkanie jest nowe, dopiero w listopadzie odbieramy je od dewelopera, ale przewidziany przez niego układ mieszkania kompletnie nam nie odpowiada. Powiedziano nam, że największym problemem jest kwestia kanalizacji, zwłaszcza szerokości rury do sedesu. Żeby to obejść zdecydowaliśmy się na wydzielenie małego pomieszczenia na wc. Wówczas w obydwu pomieszczeniach jest zapewniony dostęp do wody, odpływy i wentylacja, nie ma konieczności ingerowania w pion. Czy w tej sytuacji powinniśmy wziąć pod uwagę coś jeszcze? Postraszono nas, żeby tego nie robić, bo w przyszłości możemy mieć problem z nieprzyjemnym zapachem kanalizacji w kuchni… Jak temu zapobiec, nie rezygnując z tej potrzebnej zarówno ze względów estetycznych, jak i funkcjonalnych zmiany układu pomieszczeń? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i poradę. Pozdrawiam serdecznie
Witam , czeka mnie remont mieszkania i chcę jak w tytule przenieść kuchnie do pokoju ,ale czy to się da zrobić ? Trzeba przenieść gaz , podłączyć kanalizację oraz wentylację . Gdyby to była jakaś ściana z cegły to pikuś ale są to bloki z wielkiej płyty żelbetowej do tego ściana nośna , czy nie będzie problemów z wykuciem czy też wywierceniem czy tak można ?. nie widzę innego rozwiązania .
Przedstawiam układ mieszkania ,
https://forum.budujemydom.pl/static/attachments/monthly_2018_01/5a6d92ae32779_xxx-Kopia.jpg.809474e5f75aae125c97da3f7316449b.jpg
W kilku wiekowych domach, które miałam okazję odwiedzić, już podczas budowy doprowadzano instalacje do różnych pomieszczeń. Przewidywano, że na piętrze lub poddaszu będzie mieszkać druga rodzina, która chciałaby posiadać własną kuchnię, czy też łazienkę. Właśnie dlatego nie było problemu z szybkim przekształceniem pokoju. Obecnie wydaje mi się, że większość rezygnuję z takich rozwiązań. Nie znam się na temacie pod względem technicznym, a więc ciężko mi powiedzieć, czy dawne budownictwo zawsze spełniało wszystkie normy.