Parę lat temu, gdy zaczynałam naukę w Szkole Wnętrz i Przestrzeni, nie miałam wielkiego pojęcia o historii designu. Co więcej, historia kojarzyła się mi z czymś bardzo nieprzyjemnym, wymagającym zapamiętywania (a następnie zapominania) ogromnej ilości suchych dat z informacjami kto z kim stoczył jaką walkę. Z całym szacunkiem dla historii i ludzi lubujących się w niej, ale wcale mnie to nie interesowało. Ach, jakże to wszystko się zmieniło! Stało się to dzięki jednemu z przedmiotów w mojej szkole – Historii Wnętrz i Mebla. Dzięki niemu odkryłam, że daty nie są takie ważne, a przeszłość to nie jedynie zniszczenia i katastrofy – to również ogrom ludzkiego wysiłku w tworzenie sztuki, architektury, mebli i innych dzieł, które pozostają z kolejnymi pokoleniami, dając im wiedzę o czasach wcześniejszych i inspirację na przyszłość. Historia ta mnie tak niezwykle zafascynowała, że postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę. Od dwóch tygodni pilnie uczęszczam na kurs Historii Sztuki XX i XXI wieku. Pierwszy blok zajęć prowadzony jest przez Helenę Postawkę-Lech, historyka sztuki, która pisze właśnie pracę doktorską na temat Architektury II RP, a równocześnie pracuje w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie. Już niedługo modernizm, postmodernizm oraz najnowsze trendy w sztuce nie będą miały przede mną żadnych tajemnic. Co to ma wspólnego z wnętrzami? A bardzo wiele. Oświecona inspiracjami postanowiłam kontynuować cykl klasyki designu i przybliżać Wam produkty, które zapewne w większości znacie, ale może nie wiecie o nich wszystkiego. Na kolejny ogień – jak zapowiada tytuł – lampa karczoch. Lampa, która przeszła wiele przeobrażeń, zmieniała się, była kopiowana i powielana przez różnych designerów i produkowana przez rozmaite firmy. Gdzie można ją znaleźć?
Poszukiwania prawdziwego karczocha możemy zacząć od najbardziej popularnego sklepu. Ikea posiada w swojej ofercie lampę KNAPPA zaprojektowaną przez Brylle/Jacobsen. Duński duet specjalizujący się prostym skandynawskim designie działa w branży już od 1965 roku, z powodzeniem wprowadzając swoje projekty na międzynarodowe rynki. To jednak nie oni są odpowiedzialni za stworzenie oryginalnego karczocha. Lampa karczoch została zaprojektowana przez Poula Henningsena dla firmy Louis Poulsen i od jego nazwiska nazwana “lampa PH” (PH Artichoke Lamp by Poul Henningsen). Legendarny duński projektant stworzył ją w roku 1958. Lampa składa się z 72 stalowych listków, poprzesuwanych w 12 rzędach miedzy sobą. Źródło światła ukryte jest skrzętnie między nimi, tak by świecąca lampa nie powodowała zjawiska olśnienia. Lampa kosztuje – bagatela – około 35 000 złotych.
Tym, którzy nie mogą pozwolić sobie na taki wydatek, a jednocześnie marzy się im ich własny karczoszek, z pomocą przychodzi kolejna duńska firma – Normann Copenhagen. NC ma w swojej ofercie lampę Norm 69 w czterech rozmiarach – od wersji Small, poprzez Large, X-Large, aż do XX-Large. W zależności od rozmiaru, kosztują one od około 375 do 1025 złotych. Norm 69 była pierwszym produktem wypuszczonym na rynek przez Normann Copenhagen w roku 2002. Składa się ona z 69 kawałków, które mogą być zmontowane samodzielnie bez użycia jakichkolwiek narzędzi, czy kleju. Tak, tak. Lampę składa się samemu, korzystając papierowej instrukcji lub filmów na youtube:
Po oglądnięciu części pierwszej! zaczęłam czuć niezwykłą euforię, że nie udało się mi wygrać tej lampy w konkursie “Zmień Wnętrze w 5 sztuk!”, tylko zestaw szklanek, które na pewno wysyłane są w jednym kawałku 😉 Co ciekawe, sam projekt lampy powstał w roku 1969, jednak długoletnie badania nad wykorzystaniem odpowiedniego materiału pozwoliły na wyprodukowanie lampy dopiero w roku 2002. Pomimo mozolnego trudu, jaki należy w swoją własną lampę włożyć, nie można odmówić jej uroku. Potwierdzają to wielokrotne nagrody, którymi została uhonorowana za ciekawy design i maksymalne wykorzystanie światła żarówki bez oślepiania użytkownika.
Współczesną wersją poprzedniego karczocha jest Lampa Norm 12. Nazwa pochodzi od roku 2012, w którym to lampa została zaprojektowana. Delikatne przypominające pióra listki również mają za zadanie rozpraszanie światła i sprawienie, by cała konstrukcja nabrała lekkości. Norm 12 występuje w dwóch rozmiarach. Cena lampy to około 500 złotych.
Zapewne można znaleźć jeszcze wiele przykładów lamp wzorowanych na tradycyjnym karczochu. Będą się one różniły ceną, jakością, materiałem. Jednak przyznać trzeba jedno – lampa jest ponadczasowa. Od ponad 50 lat udoskonala ekskluzywne, a także proste i zwyczajne wnętrza, wprowadzając do nich miękkie, przyjemne światło i nadając im niepowtarzalnego charakteru.
Maria Podobińska-Tuleja
Zdjęcia: Pinterest, Louis Poulsen, Ikea, Normann Copenhagen.
#lampakarczoch #PHlamp #poulhenninhsen #norm69 #norm12 #jakalampadownetrza






















uwielbiam te lampy są bardzo efektowne i pasują do prawie każdego wnętrza 🙂
pozdrawiam cieplutko
Ja też je polubiłam… na tyle, że wstawiam je ostatnio do każdego projektu 😉 Pozdrowionka 🙂